wtorek, 2 kwietnia 2019

Podsumowanie miesiąca - marzec 2019



Marzec to już bieganie w dodatnich temperaturach i bez śniegu, jedynie w beskidach w wyższych partiach topniejący śnieg i powalone przez wichury drzewa, skutecznie utrudniały bieganie.
W marcu wystartowałem też w dwóch zawodach biegowych: na 5 km na początku marca i na 10 km ostatniego dnia marca. Z powodu taperingu przez w/w zawodami, sumaryczny miesięczny dystans okazał się mniejszy od pierwotnych założeń.
Ostatecznie marzec zamknąłem dystansem 293 km przy średniej prędkości 13,2 km/h. Jednocześnie pokonałem 4000 m przewyższeń. To wszystko podczas 21 treningów, przy okazji których spaliłem łącznie prawie 20 tys. kcal.

W szczegółach marzec wyglądał następująco:

  • 1-10. marzec: to start w zawodach biegowych na 5 km (osiągnięty czas: 19m8s), truchtanie, dwa biegi spokojne, dwa akcenty w formie biegu tempowego oraz interwałów. W niedzielę wycieczka biegowa po Beskidzie Małym. Łączny dystans: 90 km.
  • 11-17. marzec: to kolejny typowy tydzień, czyli 2 biegi spokojne, bieg tempowy i interwały, a na deser w niedzielę kolejny wypad w Beskid Mały. Łączny dystans: 85 km.
  • 18-24. marzec: powtórka z poprzedniego tygodnia: 2 biegi spokojne, bieg tempowy, interwały i 28-kilometrowa wycieczka po Beskidzie Małym. Łączny dystans: 81 km.
  • 25-31. marzec: to właściwie tapering przed niedzielnym startem na 10 km, czyli bieg spokojny, bieg tempowy na krótkich przerwach, bieg spokojny z przebieżkami i niedzielny start na 10 km (osiągnięty czas: 39m08s). Łączny dystans: 38 km.


0 komentarzy

Publikowanie komentarza